zamknij reklamę

Przegrana z Odrą Opole 2:0

Przegrana z Odrą Opole 2:0

To było spotkanie, przed którym nikt nie stawiał nas w roli faworyta. W przed meczowym wypowiedziach raczej można było przeczytać iż dla Odry będzie to łatwa i przyjemna przeprawa. Jak się okazało wczoraj, o godzinie 20:00 na stadionie w Opolu, pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Potrafimy, jednak po raz kolejny zabrakło odrobiny szczęścia, by z arcytrudnego terenu wywieźć chociaż punkt. Co przyniesie nam ostatnie 5 kolejek III ligi opolsko-śląskiej? Tego nie wie nikt, póki co zapraszamy do przeczytania relacji z wczorajszego spotkania. 

ODRA OPOLE: Weinzettel Trznadel, Bodzioch, Peroński (65′ Bella), Brusiło, Wepa, Ałdaś, W. Gancarczyk, Niemczyk (46′ Sypek), K. Gancarczyk (77′ M. Gancarczyk), Staroń

LKS BEŁK: Łobaszewski D. Semeniuk, Wybierek, Wrana (20′ Stryczek), Groborz, Rasek, B. Semeniuk (46′ Glenc), Grzech (58′ Duda), Dymowski, Olczak. Bysiec

Spotkanie rozpoczęło się niespodziewanie bo mimo początkowych ataków Odry Opole, pierwszą klarowną sytuację mieliśmy my, jednak akcja została zakończona udaną interwencją bramkarza Odry - Weinzettela. Po tej akcji, mecz przebiegał już tak jak wszyscy zakładali - nasz zespół się cofnął i czekał cierpliwie na wyprowadzenie zabójczej kontry, która z pewnością by nadeszła gdyż nasz duet napastników Bysiec-Olczak, idealnie odnajduje się właśnie w takich warunkach. W okolicach 30 minuty, po raz kolejny Piotr Bysiec miał okazję wyprowadzić nasz zespół na prowadzenie, jednak znowu Weinzettel był na posterunku. Niestety, nasze oczekiwania przerwała koronkowa akcja gospodarzy, gdzie lewą flanką gospodarze spotkania zaatakowali, wrzucili piłkę wprost pod nogi Staronia i ten wpakował piłkę do siatki. 33 minuta - 1:0. Do przerwy wynik już się nie zmienił i do szatni schodziliśmy przegrywając 1:0.

Niestety, w drugiej połowie nie zdołaliśmy odrobić strat. Walczyliśmy do upadłego i strzeliliśmy wyrównującą bramkę, jednak nie została uznana przez sędziego głównego, gdyż nasz zawodnik faulował obrońcę Odry. W 84 minucie meczu, spotkanie dla nas się skończyło - odgwizdany faul w polu karnym na Dawidzie Wolnym i pewne wykończenie jedenastki przez Gancarczyka spowodował, że po raz kolejny po dobrym spotkaniu, w którym nie odstawaliśmy znacząco od drużyny z górnej połówki tabeli, nie zdobywamy punktów. Na potwierdzenie słów, iż dla Odry był to bardzo ciężki mecz, niech będzie fakt iż pod koniec spotkania, zawodnik gospodarzy - Robert Trznadel otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i Odra kończyła mecz w dziesiątkę. 

Na profilu Sportowe Opole pojawiła się konferencja pomeczowa, gdzie możemy odsłuchać komentarzy trenerów obu zespołów - Jana Furlepy oraz Marcina Koczy, który zastępował Jacka Polaka.



Kolejne spotkanie zostanie rozegrane u nas, z przedostatnią w tabeli Piotrówką, która jest już stuprocentowym spadkowiczem. Mecz zostanie rozegrany w sobotę 14 maja o godzinie 17:00, przy ulicy Głównej w Bełku! Już teraz zapraszamy nas na to bardzo ważne spotkanie, które musi dać wiatru w żagle naszej drużynie! 
 

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij